Nie zawsze. Jeśli ząb przez kilka dni bolał mocno, zwłaszcza w nocy albo po ciepłym napoju, a potem nagle przestał, jedną z możliwych przyczyn jest obumarcie miazgi, czyli żywej tkanki wypełniającej wnętrze zęba. Ból ustępuje, bo nerw przestaje przewodzić bodźce, ale bakterie zostają w zębie i mogą przejść na kość przy korzeniu. Taki ząb wymaga badania i zdjęcia RTG, nawet jeśli nic już nie dolega. Poniżej wyjaśniamy, skąd bierze się ta pozorna poprawa i co dalej.
Dlaczego ból zęba może nagle ustąpić
Miazga leży w zamkniętej komorze otoczonej twardą zębiną. Gdy bakterie z głębokiej próchnicy albo pęknięcia dostaną się do środka, rozwija się zapalenie. Zapalona tkanka puchnie, ale nie ma dokąd się rozszerzyć, więc ciśnienie w komorze rośnie i uciska nerwy. Stąd ból pulsujący, nasilający się w nocy i po ciepłym.
Jeśli zapalenie trwa, naczynia krwionośne w wąskim otworze na końcu korzenia zaciskają się i miazga traci dopływ krwi. Obumiera, a razem z nią nerwy, które wysyłały sygnał bólu. Ulga jest wtedy prawdziwa, ale myląca, bo przyczyna nie zniknęła, tylko przestała być odczuwalna. Nie każdy ból ustępujący sam oznacza martwicę. Lekkie, krótkie dolegliwości po zimnym bywają przemijające. Kilka dni silnego bólu, który nagle ustał, to jednak powód, żeby ząb sprawdzić.
Co dzieje się w zębie z martwą miazgą
Obumarła tkanka w kanałach rozkłada się, a bakterie mają w niej dobre warunki. Z czasem zakażenie wychodzi przez otwór na końcu korzenia do kości. Organizm próbuje je ograniczyć i wokół wierzchołka korzenia powstaje zmiana zapalna, którą widać na zdjęciu RTG jako ciemniejszy obszar w kości.
Taka zmiana może latami rosnąć po cichu. Czasem jednak przechodzi w ostry stan z obrzękiem, bólem przy nagryzaniu i gorączką. Ropa szuka ujścia i może utworzyć przetokę, czyli kanał, którego ujście wygląda jak mały pęcherzyk na dziąśle, z którego co jakiś czas sączy się płyn o nieprzyjemnym smaku. Ząb z martwą miazgą bywa też ciemniejszy od sąsiednich, bo produkty rozpadu tkanki barwią zębinę od środka. Wiele takich zębów wykrywa się przypadkiem, na zdjęciu RTG zrobionym z innego powodu.
Objawy, których nie warto ignorować
Część sygnałów pojawia się dopiero po tygodniach od ustąpienia bólu. Zgłoś się na wizytę, jeśli zauważysz, że:
- ząb boli przy nagryzaniu albo wydaje się trochę „wyższy” od pozostałych,
- na dziąśle przy zębie pojawił się pęcherzyk albo obrzęk,
- czujesz w ustach nieprzyjemny smak, który wraca w jednym miejscu,
- korona zęba szarzeje albo robi się ciemniejsza od sąsiednich.
Każdy z tych objawów to powód, żeby zrobić zdjęcie RTG, nawet jeśli nie oznacza martwej miazgi. Gdy obrzęk ustąpi, leczenie zęba nadal jest potrzebne, bo przyczyna zostaje w środku.
Obrzęk policzka, twarzy albo okolicy pod żuchwą, zwłaszcza z gorączką lub trudnością w przełykaniu, wymaga pilnej pomocy tego samego dnia. Taka sytuacja nie powinna czekać na planowy termin, a gdy gabinet jest zamknięty, pomoc zapewnia nocna i świąteczna opieka zdrowotna albo szpitalny oddział ratunkowy.
Jak sprawdza się, czy miazga żyje
Lekarz zaczyna od rozmowy o przebiegu bólu, bo historia typu „bolało kilka nocy, potem przestało” sama wiele mówi. Następnie wykonuje proste testy. Do zęba przykłada zimny bodziec i obserwuje, czy ząb reaguje tak jak sąsiednie. Ząb z żywą miazgą czuje zimno, a martwy zwykle nie reaguje wcale. Opukiwanie pokazuje, czy stan zapalny objął już tkanki wokół korzenia.
Rozstrzyga zdjęcie RTG. Widać na nim głębokość ubytku, stare wypełnienia blisko komory i zmianę przy wierzchołku korzenia, jeśli już powstała. Na zdjęciu widać też, ile kanałów ma ząb i jak są zakrzywione, co ma znaczenie przy planowaniu leczenia. Czasem wynik nie jest jednoznaczny. Wtedy lekarz może zaproponować obserwację i ponowne badanie po kilku tygodniach. Całe badanie trwa kilka minut i nie wymaga znieczulenia.
Czy taki ząb trzeba leczyć kanałowo
Zęba z martwą miazgą nie da się wyleczyć lekiem ani płukanką. Sam antybiotyk może złagodzić ostry stan zapalny, ale nie usuwa zakażonej tkanki z wnętrza zęba, więc po odstawieniu problem zwykle wraca. Przyczynę usuwa leczenie kanałowe. Lekarz oczyszcza kanały z rozłożonej miazgi, dezynfekuje je i szczelnie wypełnia, a zmiana przy korzeniu ma wtedy szansę się wygoić.
Nie każdy ząb nadaje się do takiego leczenia. Jeśli jest pęknięty wzdłuż korzenia albo zniszczony tak, że nie da się go potem odbudować, rozważa się usunięcie. Leczenie kanałowe odbywa się w znieczuleniu miejscowym, a ząb po nim odbudowuje się wypełnieniem albo koroną. Decyzję poprzedza zdjęcie RTG i ocena, ile zostało zdrowych ścian zęba. O tym, jak przebiega leczenie kanałowe pod mikroskopem, ile trwa i kiedy się nie udaje, piszemy na stronie leczenia kanałowego.
Ząb po urazie też warto sprawdzić
Miazga może obumrzeć nie tylko przez próchnicę. Uderzenie w przedni ząb, na przykład przy upadku z roweru albo w czasie gry w piłkę, potrafi przerwać naczynia na końcu korzenia, nawet gdy ząb wygląda na cały. Przez pierwsze dni nic się nie dzieje, a zmiana koloru czy dolegliwości mogą pojawić się po tygodniach albo miesiącach.
Dlatego po urazie zęba warto przyjść na kontrolę od razu i powtórzyć ją po jakimś czasie. Lekarz porówna reakcję zęba na zimno z pierwszym badaniem i w razie potrzeby zrobi zdjęcie RTG. Dotyczy to także dzieci i nastolatków, u których urazy przednich zębów zdarzają się często. Wcześnie wykryta martwica to zwykle mniejszy stan zapalny w kości i prostsze leczenie niż po latach.
